India at a glance: ludzie czyli różnorodność

Fot. Magda Przedmojska 2014 (c)
Place: Valivade, Maharashtra, India

Dochodzę do momentu, w którym blog nie wystarcza. Ilość zgromadzonego materiału zdjęciowego rozsadza posty. Sama pisanina i jedno zdjęcie nie wystarczą, aby oddać wielką indyjską różnorodność. Tradycję i nowoczesność. Piszczącą biedę i uderzającą elegancję. Smród sików i zapach najdroższych perfum. Skwar i życie tętniących miast oraz nicość zapadłej prowincji. Sklepy Mercedesa i budy ze smażonym na ulicy żarciem. Kontrolę osobistą przed hotelami oraz życzliwość mieszkańców. Zainteresowanie miejscowym nie do porównania z zainteresowaniem białym człowiekiem o blond włosach. Drożyznę wyszukanych materiałów i tandetę pamiątek po 50 rupii. Puste budynki i ilość ludzi na ulicach. A wreszcie piękno o świcie i strach o zmierzchu.
Pewien pułkownik powiedział mi podczas jednego z wieczornych przyjęć w jednej z bogatych rezydencji Kohlapuru, że w Indiach tylu jest ludzi, że jedno życie nie ma tu żadnego znaczenia. Jedno może nie ma, ale uczucie spacerowania po ziemi należącej do ponad miliarda osób, na której jesteś tak szalenie obcy zostawia niezapomniane ciarki na plecach.

Komentarze

Popularne posty