Pankow w listopadzie

Es faengt langsam an, kalt zu werden. Man kan nicht mehr 5-6 Stunden lang aufm Fahrrad rumfahren, man kann sich nicht auf eine Bank hinsetzen & ein Buch lesen. Der Himmel ist grau, es weht ein kalter Wind, wir warten auf die Kaelte (bis heute merkwuerdige 10 Grad, dieses bleibt wahrscheinlich aber nicht fuer lange), auf den ersten Schnee. Nur noch 19 Tage bis ich nach Hause fahre. Ich habe die Chance ausgenutzt und bin mit dem Fahrrad in der naechsten Gegend umgefahren, in Pankow. Pankow war frueher eine Beamtengegend - gerade Wohnblocks, Grauheit, nichts Besonderes. Bis heute hat sich hier nicht viel geaendert - Wohnblocks aus den 80er Jahren, wenig Gruene. Es gibt einige Plaetze, in denen es anfaengt, sich was zu tun (z.B. Gebiet Pankower Tor um den S+U-Bahnhof Pankow), generell aber aufregend ist es nicht.
---
Powoli zaczyna się robić zimno. Nie można już przez 5-6 godzin jeździć na rowerze, nie można zatrzymać się, żeby poczytać na ławce książkę. Niebo jest szare, wieje zimny wiatr, czekamy na ochłodzenie (na razie przedziwne 10 stopni jeszcze pozwala na ostatnie wycieczki, ale pewnie już niedługo), na pierwszy śnieg. Zostało mi 19 dni do wyjazdu. Korzystając z okazji, że jeszcze nie jest b. zimno wybrałam się na rowerze na przejażdżkę po najbliższej okolicy - Pankow. Pankow  to dawniej dzielnica urzędników - równo postawione domki, szarość, nic specjalnego. Do dzisiaj niewiele się tu zmieniło - bloczki z lat 70-tych, dość mało zieleni. Jest kilka miejsc, w których zaczyna się coś dziać (np. projekt Pankower Tor - ożywienie terenu wokół dworca U+S Pankow, zdj.1), ale generalnie ekscytacji brak. 
---
Foto 2 ist ein alter Gueterbahnhof - das Gebaeude macht einen absolut erschreckenden Eindruck, vor allem bei dem Wetter, das heute herrschte. Frueher eine Station auf der Strecke Berlin-Stettin, seit 1990 stillgelegt.
Fuer mich ist mit dem Bahnhof eine lustige Geschichte verbunden. Ich habe versucht, so nah wie nur moeglich zu gehen - um besser zu sehen und ein Foto zu machen. Als ich um die Ecke von einem kleinen Weg zwischen den Schraebergaerten kam, sah ich einen Typen mit einem gespannten Bogen, der direkt in meine Richtung gehoben war. Statt was zu sagen (zum Beispiel: "Oh, entschuldige! Keine Angst!), guckte mich der nur an. Und ich, statt was zu sagen, hab mich schnell an den neobraunen Terror in Deutschland erinnert, habe meine hollaendische Kuh schnell umgedreht und bin rasch in die andere Richtung gerast, so schnell wie man nur in die Pedale treten kann.
---
Zdjęcie 2 to stary dworzec towarowy - budynek robiący absolutnie przerażające wrażenie, zwłaszcza przy takiej pogodzie jak dzisiaj. Kiedyś stacja na drodze Berlin-Szczecin, od roku 1990 zamknięta.
Dla mnie z tym miejscem wiąże się śmieszna historia. Próbowałam na rowerze podjechać jak najbliżej, żeby móc się dobrze przyjrzeć i zrobić zdjęcie (oczywiście wszystko ogrodzone). Wyjechałam z małej dróżki poniżej (ogródki działkowe) i natknęłam się na faceta z łukiem celującego wprost we mnie. Zamiast cokolwiek powiedzieć (np. "Przepraszam, nic się nie bój!"), facet tylko na mnie patrzył. Od razu przypomniały mi się wszelkie historie na temat neobrązowej fali w Niemczech i zamiast odzywać się po niemiecku postanowiłam czym prędzej zawrócić moją holenderską krowę i oddalić się ile sił w pedałach.
---
Foto 3 ist Moschee Khadidj in Heinersdorf. Interessant, dass sie von einer Frauenorganisation gesponsort wurde (Lajna Imailla). Der Beginn der Gemeinde geht auf die 20er Jahre zurueck. 2007 geoeffnete Moschee wurde nach der ersten Frau von Mohamet benannt. Es gehoeren der Gemeinde heute ca. 200 Menschen.
---
Zdjęcie 3 to meczet Khadidj w dzielnicy Heinersdorf. Ciekawym jest, że meczet został ufundowany przez organizację kobiecą Lajna Imailla. Początki wspólnoty w tej okolicy datuje się na lata dwudzieste ubiegłego wieku. Otwarty w 2007 roku meczet został nazwany za pierwszą żoną Mohameta. Dzisiaj wspólnota zgromadzona wokół meczetu liczy ok. 200 osób. 
---
Es waere merkwuerdig, wenn ich waehrend der Reise mich nur auf die Geschichte der Gegend konzentrieren wuerde. Nebenan befinden sich zwei Fotos, die in mir ein absolutes Grauen wecken. Foto 4 ist ein Geschaeft, wo man seine Tiere begraben lassen kann (kleine Saerge fuer Tiere befinden sich im Schaufenster). Foto 5 ist der sog. Alptraum des Architekten - voll schreckliches Gebaude direkt an einer der groeBten StraBen von Pankow / Prenzlauer Berg - Prenzlauer Promenade. Es ist ein starkes Ende fuer meinen Ausflug.
---
Nie byłabym sobą gdybym podczas wycieczki skupiła się jedynie na historii okolicy. Obok znajdziecie dwa zdjęcia, które budzą we mnie absolutną (!) grozę. Zdjęcie 4 to zakład pogrzebowy dla zwierząt. Nie dość, że coś takiego w ogóle istnieje (na wystawie po prawej stronie widać małe trumienki dla pupili), można tu jeszcze zamówić dość przerażające "kamienie" wykonane z kości czy popiołów naszych zwierzaków. Matko boska! Zdjęcie 5 przedstawia "koszmar architekta" - absolutnie brzydki budynek tuż obok Prenzlauer Promenade, jednej z największych ulic w Pankow/Prenzlauer Berg. Niech zdjęcie to stanowi mocny akcent na zakończenie dzisiejszego posta i wspaniałej wycieczki po Pankow. Amen!

Komentarze

Popularne posty