ESSEN: Patisserie Albrechts, Fasanenstr. / PAPU: Pattisserie Albrechts na Fasanenstr.
Es war gestern ein unausgesprochen wichtiger Abend für
alle, die sich für latinamerikanische Literatur ein wenig
interessieren. Es kam nämlich nach Berlin Mario Vargas Llosa, einer
der grösten Schriftsteller der Welt. Um in die richtige Stimmung zu
kommen, besuchte ich Patisserie Albrechts – ziemlich in der Nähe
vom Haus der Berliner Festspiele. Dieses ist eine nächste
Möglichkeit, über das Phänomen der Belriner Cafes zu sprechen, die
den Warschauer weit im Voraus sind – in jedem Cafe hat man die
Chance, was Neues zu probieren, seine kulinarischen Tastes zu
entwickeln. Cafes sind nicht nur Cafes, es gibt eine Menge Modecafes
oder Küchenutensiliencafes. Und, ehrlich gesagt, die
Weisseschokoladentarte war einfach... pervers lecker!
---
Wczoraj był bardzo ważny wieczór dla fanów literatury południowoamerykańskiej. Do Berlina zawitał Mario Vargas Llosa, być może jeden z największych pisarzy naszych czasów. Aby wprawić się w dobry nastrój przed tym wspaniałym spotkaniem zawitałam na dobrą kawę i ciastko do Patisserie Albrechts. Wizyta skłania do refleksji na temat wyższości kawiarenek berlińskich nad warszawskimi. W Berlinie mnóstwo jest oryginalnych pomysłów: istnieją kawiarenki z ze sklepem z ciuchami albo akcesoriami kuchennymi, najróżniejszymi antykwariatami. Wszytsko to bardzo cieszy, bo nie idzie się już jedynie do knajpki. A poza wszystkim... tarta z białej czekolady była po prostu... nieprzyzwoicie przepyszna!
Komentarze
Prześlij komentarz